Poniedziałek, 3 sierpnia 2015r. Pierwszy miesiąc odpoczynku za nami. Czas płynie jak ogłupiały. Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu, tak więc zjawiam się – z weną, czy też bez. Przez ten długi okres czasu sporo się wydarzyło. Myślę, iż gdyby nieobecność mojej rodziny oraz mojego ukochanego byłoby mi znacznie ciężej. Walczyłam z samotnością, choć do teraz chwytają mnie momenty, gdzie wciąż czuję się sama pośród tego tłumu. Bałam się, że popadam powoli w depresję, ale na szczęście uniknęłam tego. Nie sądzę, by moje dziecko cieszyłoby się z posiadania mamy desperatki. Ciągłe tygodnie z Moim Najdroższym działają na mnie, jak antybiotyk. Coś nieziemskiego. On jest lekiem na wszystko, co najgorsze. Jego dotyk, głos, po prostu sama obecność uspokaja mnie. Cieszę się, iż posiadam tak ogromne oparcie w nim.

Wraz z drugą parą mamy w planach wyjazd nad morze. Odpoczynek dobrze na nas wpłynie, oderwanie się od tej szarej, zgorzkniałej rzeczywistości. Mam dość tego przybitego życia. Ta codzienność dobija, a człowiek czuje się jeszcze gorzej, niż zwykle. Nuda i rutyna rzadko kiedy ma dobry wpływ na człowieka.
Dzisiaj z rana czekała mnie glukoza, coś, czego my kobiety w ciąży nie lubimy – ciągłe czekanie, duchota, zegarek spowalnia, a ludzi przybywa, gdzie jeszcze igła wbija się kilkakrotnie w nasze żyły. Było o tyle dobrze, gdyż Mój Ukochany towarzyszył mi dzielnie. Po spędzeniu trzech godzin w poczekalni pojechaliśmy do mojej szkoły po wypis. Mimo przykrych momentów, jakie dostarczyłam w ostatnich miesiącach edukacji, będę tęskniła za tą szkołą, za tymi ludźmi, obowiązkami… Jednak podjęłam taką, a nie inną decyzję – nie mam zamiaru być weekendową mamusią. Dziecko potrzebuje sporo miłości, a więc jestem w stanie zrezygnować z wszelkich marzeń w imię Mojego Aniołka.

O Shorty

Monumentalna marzycielka, często uśmiechająca się. Zdolna do największych poświęceń, zdeterminowana, a zarazem bardzo kreatywna.

20 Comments

  1. Gość: [Nohemi]

    Podziwiam, że chcesz być pełnoetatową mamą. Czy dobrze zrozumiałam, dopiero skończyłaś szkołę? Jeśli tak, to podziwiam, że porzucasz wszystko, by być dobrą mamą dla swojego dziecka. Ja bym chyba tak nie potrafiła, chyba bałabym się tego, że nie zrobiłam w życiu tego, co chciałam…

  2. Gość: [Dagmara]

    Szkoda, że przeniosłaś się na blogspota, bo trudniej będzie mi Ciebie odwiedzać, ale na pewno będę :) Bardzo dobrze, że masz na kogo liczyć. Nie dziwię się, że wszystko chcesz poświęcić dla dziecka. Inne rzeczy można nadrobić, natomiast czasu niespędzonego z dzieckiem już nigdy :) Pozdrawiam

  3. Gość: [neelisaa]

    Pięknie napisane! Jestem pewna, że kiedy maleństwo przyjdzie na świat będziesz najszczęśliwszą kobietą na ziemi ! Wsparcie bliskich jest czymś przecudownym, obyś zawsze je miała;)

  4. Gość: [P.]

    Dobrze, że masz kogoś kto tak cię wspiera! Też mam to szczęście posiadania takowej osoby:)

    Zapraszam do mnie, gdzie opisuje moją małą podróż po Chinach:)
    nakrancumarzen.blogspot.com

  5. Gość: [Urszula97]

    super że taki nastrój u Ciebie,że masz osoby które Cię wspierają, przy odrobinie chęci wszystko nadrobisz, jesteś młoda i dasz radę pogodzić i macierzyństwo i rozrywkę, każdemu będzie trochę ciężej ale dla chcącego nic trudnego.Pozdrawiam.

  6. shortty

    Nie wytrzymałam, po prostu pękłam i stęskniłam się za początkiem na tym portalu. Mimo, iż tam ‚łatwiej’ łapie się czytelników – wróciłam.
    Komentarze po kopiowałam, a tamten blog stał się nieaktualny. Jak to mówią? Kobieta zmienną jest: ).

  7. ~Świat Według Kobiety

    Z niczego nie rezygnuj…..tylko odłóż na później. Dziecko to nie kara i nie zawiązuje nam życia na supełek. Z niczego nie rezygnuj tylko odłóż na później.
    Ciesze się że w końcu wspominasz o ojcu swojego dziecka i ze jest między wami dobrze….czekałam na tą wiadomość :)

    1. Shorty

      Czasami mam wrażenie, że między mną, a moim partnerem jest zbyt idealnie, ale to dzięki Niemu zawdzięczam swe szczęście :). Na pewno jeszcze trochę się naczytasz na temat mojego Ukochanego, to mogę ci obiecać.

  8. Ania

    Jak to śpiewała niegdyś pewna pani: Jesteś lekiem na całe zło i nadzieją… I tak to bywa z naszymi bliskimi, czy to z partnerem czy z przyjaciółmi. Wystarczy sama obecność, nawet w ciszy a jest nam lepiej, łatwiej, przyjemniej :)
    Cieszę się, że masz wspaniałego faceta :)
    Pozdrawiam kochana!

  9. aksamitna

    ja mam mieszane uczucia co do rezygnowania z marzeń. Rozumiem, że skończyłaś szkołę ? Czy może przerwałaś? Jeśli przerwałaś to moim zdaniem źle ale piękne jest to że chcesz poświęcić się dziecku. :) Pozdrawiam zapraszam do mnie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>