Człowiek jest osobą nienasyconą. Zawsze pragnie więcej. Chciałabym móc wierzyć w szczerość, czy w bezinteresowną pomoc ludzi, jednakże coraz częściej zastanawiam się nad tym, czy zjadacze chleba posiadają jakiekolwiek serce, czy mają dobre intencje… W niedalekiej przeszłości spotykałam się z dziećmi szatana – dosłownie. Patrzą tylko, gdzie i jak podłożyć komuś nogę. Szkoda, że tak niewielu z nas potrafi być silnym i stawić im czoła. Tyle się mówi, iż świat niegdyś był znacznie przyjemniejszy, a ja muszę się z tym zgodzić. Chciałabym tam wrócić, ale boję się, że mogłabym paść powalona przez tysiące wspomnieć i więcej nie powstać. Jednak przychodzą i dobre momenty, a wtedy przestaję nienawidzić ludzkość. Jestem zadowolona ze swojego przedwczesnego macierzyństwa. W danej sytuacji zupełnie inaczej oceniam dzisiejsze społeczeństwo. Surowszym okiem spoglądam na tych, co uważają mnie za nic. Dzięki temu małemu Aniołkowi, który siedzi w brzuszku, na które tak czekam – zrozumiałam sens życia. Przez to, co mnie otacza straciłam bliskich mi ludzi, jednak ci prawdziwi pozostali, jednak trwamy w dalszym ciągu, w przyjaznym uścisku mogę zawsze liczyć na nich. Przedtem nigdy nie dogadywałam się tak z rodziną, jak teraz. Z początku nie było łatwo, ale w końcu odnaleźliśmy wspólny język i żyjemy w zgodzie, w jakiej jeszcze nigdy nie panowaliśmy. Wszystko to, co dobre, zawdzięczam tylko i wyłącznie mojej Księżniczce.

O Shorty

Monumentalna marzycielka, często uśmiechająca się. Zdolna do największych poświęceń, zdeterminowana, a zarazem bardzo kreatywna.

49 Comments

  1. Pasionate Wolf

    Hm, jak by to powiedzieć, miejscami tu brzmi znajomo, to z innymi , jacy są, jak traktują i ile za, paranoi,jak niszczą, i na te liczenie na kogoś w czymś , nie będe mówić nic bo mogło by być mocno i ostro…..jeśli masz kogokolwiek ok, z kim możesz pogadać spokojnie, porobić różności razem, to tutaj masz ogromne szczęście, nawet gdy trwało lub traw krótko – czyli te zbliżęnie z rodziną to gł, dzięki „tej w drodze”? ;) To dobrze, bo są itacy którzy wtedy zostawiają,miałęm taką znajomą, sama z dzieckiem została, no ale cośnie tak i poroniła, ja przy niej jakoś byłem, dużo dawałem no ale ona zakończyła znajomość bo wolała wego ex choego na umyśle co ją zostawiłi wyrzekł się dziecka, mhm, naprawdę nazywasz się Konik? =) ;) Kapitalnie…dzięki za odwiedziny i skomentowanie =)

    1. Shorty

      Bardzo wiele straciła, straciła świetnego człowieka, który mógł ją uszczęśliwić. Jednakże każdy z nas podejmuje decyzje, nieraz postępujemy niesłusznie. Każda nauczka uczy nas czegoś na nowo. Dokładnie tak, takie mam nazwisko :). Na pewno raz jeszcze Cię odwiedzę. Uprzedzając poniższy komentarz od ciebie – nic się nie stało. Zrozumiałam twoją wypowiedź i jestem bardzo zadowolona, że wszedłeś tutaj. Również pozdrawiam :)!

      1. Pasionate Wolf

        jedni się uczą na błędach a inni nie, ale nie będe wymieniać kto to ;] 11 listopada?Uuuu, no to wysoko ;) taka jedna ,z pracy poprzedniej, ona ma fizia na punkcie historii, bo to był Insytut **, i u dziecka zamiast bajki to ma portrety ludzi wysokiego stanu,a drugie jej dziecko miało termin przyjścia 17 września, a wiesz co wtedy za rocznica?Więc mocno, tylko raz wstąpisz jeszcze? ;( A może Ty wiesz jak dokładnie i wszystko skasować, baga, meila wszystko?Bo z tego co czytałem, kiedyś robiłem to wcale sięnie kasuje, dalej stary adres i bloga i meila mam ,znaczy pokazuje się a robiłem kasowałem tak jak pisali, też jestem zadowolny że mi odp, i u mnie skomentowałaś =)

          1. Pasionate Wolf

            Hm, dzięki że dałaś odzew,to jak opowiedział i wie to dobrze ;] patrzyłem tu wczoraj ale cisza a pod starszą notką mój koment był moment a potem zniknał więc nawet tam nie patrze, a znasz może wobec tego jakigoś dobrego ludzkigo pewnego pracownika socjalnego lub kogoś w tym stylu?Pzdr

  2. Karolina :)

    Lata już swoje mam i stwierdzam z czystym sumieniem że dzisiejszy świat jest dużo gorszy. Jak tak sobie patrzę na dzieciństwo moje a mojego młodszego kuzynostwa, tony zabawek, dziwnych gier, elektroniki i internetu to robi mi się słabo…
    Ważne że zaczęłaś się dogadywać z rodziną, to jest pewnie w Twoim zyciu teraz najwazniejsze :) Bądź co bądź okażą się oni bardzo pomocni gdy Księżniczka przyjdzie na świat :)

    Co do krokietów… może zrób je sama? :) Naleśniki są bardzo proste, a skład możesz zmienić. Ja jak robię je sama to do środka serwuje kurczaka, pieczarki i ser żółty :) spróbuj!

    1. Shorty

      Dokładnie tak jak napisałaś. W tym wieku ciężko jest spotkać biegające dzieciaki na powietrzu, kopiące w piłkę, bawiące się lalkami, czy samochodami, teraz przesiadują całymi dnami przed ekranem, żyjąc w wirtualnym świecie – jakież to przykre…
      Staram się im dogodzić, być jak najlepsza :).
      Ostatnio sporo robię w domu, gdzie niegdyś po prostu przychodziłam do domu, jadłam i spałam, ale wszystko zmieniło się od czasu ciąży. Na pewno kiedyś wypróbuję ten skład. Brzmi kusząco :).

      1. Karolina :)

        Prawdą jest że i nasi rodzice inaczej spędzali w dzieciństwie swój wolny czas :) Choć patrząć na to co się dzieje to nie tylko dzieci siedzą teraz w domach przed laptopami… Większość z nas też tak robi w dzisiejszych czasach…
        Wypróbuj, naprawdę warto!

  3. Maria Alejandra

    Zainspirowałaś mnie swoim wpisem więc jak znajdę czas przeczytam i pozostałe, nie ważne ile ma się lat gdy dziecko przychodzi na świat, no fakt czasem nieplanowane i ciut za wcześnie, ale czasem daje nam wiecej radości niż ktokolwiek inny mógłby dać. zapraszam serdecznie do przeczytania mojego bloga od początku a dowiesz się różnych rzeczy, jacy to ludzie potrafią być wredni i jak nastoletnia matka sobie poradziła w życiu. Pozdrawiam serdecznie!!

  4. ~flowers28

    Kiedy byłam w ciąży po raz pierwszy miałam lat 19. Tak samo traktowali mnie ludzie a że jestem niska i byłam drobna zamiast 19 latki w ciąży widzieli piętnastolatkę z wielkim brzuchem. Wiele przeszłam i nie ma co tu tego pisać ale dobrze pamiętam radość pierwszych ruchów dziecka bicie serca łezki które kręciły mi się za każdym razem gdy je słyszałam albo czułam ruchy. To było i jest moje szczęście to była moja nadzieja na lepsze jutro. Świadomość że będzie tylko moja podnosiła mnie na duchu że będzie kochać bezinteresownie że wszystko będzie bezinteresowne szczere do bólu. Dziecko to cud którego nie każdy może doświadczyć. Znajdą się też tacy co nim pogardzą. Ty Kochana się nie załamuj, jest dużo bólu i zła na tym świecie ale nie możesz się temu poddać. Musisz być silna dla siebie i dla córeczki… to już nie długo i wszystko się zmieni na początku będzie ciężko ale przyjdą chwile ukojenia upragniony sen i cisza. Pamiętaj że to wszystko jest warte twojej dzidzi. To dla niej teraz żyjesz i nie waż się zwątpić w swoje siły i to że jesteś dobrą matką. Jesteś nią nie ważne co mówią i myślą inni. Niech się gapią plotkują widocznie nie mają nic innego do roboty.. Nie przejmuj się niczym. Wątpliwości i zmienne nastroje połączone z wątpliwościami niedługo zmaleją nie możesz się jednak poddać.
    Odwiedziłaś dziś mnie i gdyby nie to bym tu nie trafiła a szkoda. Bardzo się ciesze że mogę to wszystko czytać co piszesz. I masz racje każdy powinien mieć gdzie się wypisać… Pozdrawiam trzymaj się kochana. :-)

    1. Shorty

      Cieszę się, iż weszłaś w moje zakamarki i przeczytałaś to, co myślę i czuję. Bardzo wiele to dla mnie znaczy, co napisałaś. Moi czytelnicy są dla mnie ogromną siłą. Dzięki wam staję się silniejsza, dzięki waszym słowom :). Piszę dla siebie, a zarazem dla was. Dziękuję raz jeszcze, że weszłaś i ty również trzymaj się!

  5. ~pofilozujmy

    Ludzie zwyczajnie się gdzieś zagubili, stracili kompas który ich wiódł właściwą drogą. niektórym się wydaje że kwestie etyki i moralności można dowolnie zmieniać, weryfikować według swojej aktualnej sytuacji. Przed Tobą długa droga, a jeszcze jej nawet nie zaczęłaś, na razie masz powiedzmy rozgrzewkę.
    Będziesz przeżywać wzloty i upadki, musisz znaleźć kompas, a wierzę że jest bardzo blisko Ciebie, blisko Was. Czasem trzeba jedynie odrobinę pokory by go odkryć.
    Trzymam za Was kciuki, mocno.

  6. ~flowers28

    Podoba mi się ten blog i twoje wpisy …zostawiłam nawet obszerny wpis wczoraj ale jakoś go tu nie widzę w każdym bądź razie życzę zdrowa i cierpliwości. Będzie dobrze i niczym się nie przejmuj a myśląc tak pozytywnie o swoim dzieciątku zawsze już będziesz dobrą matka. Nie zwracaj uwagi na gapiów bo szkoda nerwów. Pozdrawiam zagubiona29.blog.pl

  7. ~adatoniewypada

    Ciekawe, wczoraj dyskutowałam na ten temat z tesciową i M. Uwazały ze ludzie w wiekszosci są wredni, a ja uwazam inaczej, wbrew pozorom w mojej sytuacji, spotykam duzo ciepla i pozytywnych wibracji, chce wierzyc, ze z natury są dobrze. A myslę, ze warto taką wiare zaszczepić w przyszlosci maleństwu :). Pozdrawiam

      1. ~Świat Według Kobiety

        Bardzo dziękuje że pozwoliłaś mi się cofnąć w czasy kiedy to ja byłam w ciąży i borykałam się z takimi dylematami. Wiele w życiu żałuje że zrobiłam , wielu żałuje decyzji ale nie że urodziłam dwoje dzieci, te dzieci to jedne co mi wżyciu wyszło. Nie jestem osobą która uważa że jak na świat przychodzą dzieci to już nic więcej się nie liczy….macierzyństwo to macierzyństwo a moje potrzeby też są ważne , bo jaką pociechę miałyby zemnie dzieci gdybym była osobą nieszczęśliwą.
        Ważne jest teraz by wychować maluszka najlepiej jak się umie . Ja trochę spieprzyłam sprawę w kwestii mojego synka ale to długą historia….Dlatego nie przejmuj się niczym a już na pewno nie ludźmi

  8. ~Cherry

    Nie zawsze postęp jest dobry, dzieci teraz zamiast pograć w piłkę przed blokiem grają w najnowszą FIFE na komputerze, ale dużo w tym jest winy rodziców, którzy nie potrafią, albo im się nie chce zainteresować dziecko czymś innym.
    Popieram -Świat Według Kobiety, Ci co się od Ciebie odwrócili to: fuck them!
    Pozdrawiam serdecznie ;)

  9. ~angel

    To prawda… ludzie są coraz gorsi… coraz mniej w nas empatii, a więcej egoizmu … Ale są jeszcze ludzie, którzy żyją wedle dawnych prawd i tych warto się trzymać,dbać o nich i nie puszczać :)
    Ja też czekam na mojego Aniołka… jeszcze tylko 2 miesiące ;)

  10. Aleksandra

    Będziesz młodą mamą, a i tak nie będziesz nadążać za bobasem:D Mam 19 lat, mój mały brat 2 i zaczynają się u mnie problemy z bólem pleców, haha. Dzieci są cudowne, ale polecam dbać o kondycję- przyda się:) A ludzie są okropni, zero zrozumienia, tylko ocenianie. Pozdrawiam!

  11. ~najmama

    Czytam Twoje wpisy i jestem pod wrazeniem ! Nie wiem ile masz lat, szczerze…niewazne. wazne jest to, ze czytajac Twojego bloga mozesz byc wzorem dla niejednej dziewczyny. Nie przejmuj sie innymi, trzymaj sie tych, ktorzy przy Tobie zostali bo oni sa najcenniejsi ! Wszystkiego dobrego bede tu zagladala :-)

  12. ~danka

    Dziękuję za wizytę..Poczytałam troszkę ,by dowiedzieć się więcej o Tobie…Bardzo dojrzale piszesz i podchodzisz do życia..Dasz sobie radę ..Bo masz pozytywne nastawienie..Pamiętaj w życiu są różne załamki,radości..Ale trzeba zawsze mówić jutro jest inny dzień i będzie wszystko inaczej..Zawsze cieszmy się z każdej chwili..Nie pamiętajmy złych ,tylko te radosne..Będziesz młoda mama ,to piękne ,że kochasz je …jeszcze nie narodzone..Będziesz dobra matką::))Pomoc masz ..może nie raz będziesz potrzebować jej więcej…ale z dobrym sercem do ludzi dacie radę ….Pamiętaj ,miłość dodaje skrzydeł i zawsze dbaj o nią ..nawet jak ni zawsze będzie po Twojej myśli::))Życzę zdrówka i radości.::))

    1. Shorty

      Ależ nie masz po co dziękować. Odwiedzenie twojego bloga była czystą przyjemnością. Za to ja ci ogromnie dziękuję, iż potrudziłaś się, by zajrzeć w każdy mój zakamarek :).
      Staram się myśleć optymistycznie, a zresztą co się stało, to się nie odstanie. Jednak wydaje mi się, że dzięki ‚wpadce’ dojrzałam jeszcze bardziej i cieszę się, że nie jestem jak reszta moich rówieśników.

  13. ~Sentymentalistka

    Cudownie, ze masz wsparcie w rodzinie. Choc ja tydzien temu skonczylam 26 lat to wiele emocji, ktore tu opisalas sa mi tez bliskie. A moja mala ksiezniczka ma pojawic sie 15 grudnia. Wierze, ze wtedy napelni mnie jeszcze wieksza sila, jaka daje mi juz teraz. Dzieki za odwiedziny na blogu.

  14. ~Ola

    Mnie też przeraża ludzkość… Ostatnio miałam taki etap, że chciałam całkiem zmienić otaczające mnie środowisko, ludzi, znajomych…ale pogodziłam się z tym, że tak naprawdę tego nie zrobię, bo się nie da…prawie wszędzie to samo. Ludzie są tacy sami, zmieniają się w zależności „na co teraz jest moda” .. Męczy mnie to, ale staram się jakoś wytrzymywać i pokazywać, że nie jestem jedną z wszystkich i potrafię się postawić. Dzięki temu mam 2 najbliższych mi osób, nie licząc rodziny i jestem szczęśliwa :)

  15. ~Fitnesanka

    Nie trać wiary w to, że są dobrzy ludzie! Jeśli zdarzają mi się w życiu „złe” sytuacje np. z ludźmi to zawsze zadaję sobie pytanie : Co jest w tym dobrego czego jeszcze nie widzę? I powtarzam je do czasu aż usłyszę w głowie odpowiedź :) I wiesz co zawsze jest coś dobrego :D Pozdrawiam

  16. ~Ewelina By

    Witaj, trafiłam do Ciebie przez przypadek, i bardzo chętnie zostanę jeśli pozwolisz. Sama jestem oczekującą Mamą Maleńkiej istotki, i rozumiem Twoją radość, euforię ale także strach i wątpliwości…. Ale w tych cudownych chwilach gdy nasze Aniołki dają znać o sobie nic więcej się nie liczy oprócz tego dojmującego poczucia szczęścia :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>