W ostatnim czasie wiele się dzieje na mojej ścieżce życia. Wpadłam w istną karuzelę  perturbacji. Osobiście uwielbiam taki obrót spraw.  Za mną bardzo przełomowy moment, a mianowicie kontynuowanie edukacji. Czuję, że ta ciąża odmieniła całe moje istnienie. Zupełnie w innej mierze podchodzę do pewnych spraw. Wydaję mi się, iż bardziej odpowiedzialnie i z przekonaniem, gdyż muszę to osiągnąć! Zrobić to dla siebie i swojego Maluszka. Dla naszej lepszej przyszłości. W minionym tygodniu byłam na sukcesywnej wizycie u lekarza. Płeć w dalszym ciągu jest potwierdzana przez lekarzy, jednakże zdarzają się wszelkie siurpryzy i nawet w momencie porodu można zauważyć niepozbywalną zmianę między nóżkami, co nie zmieni moich uczuć do tej małej Istotki. W danej chwili połykamy winogrona i czeka nas masa pytań od Agnieszki. Tak jak ona, nigdy nie byłam przekonana co do tego typu łańcuszków, ale skuszę się. Osobiście nikogo nie nominuję.

1. Co daje Ci blogowanie?

Może zacznę od tego, iż bloga założyłam w głównej mierze dla siebie, dla własnych potrzeb. Jednak, ostatnio zauważywszy liczbę odwiedzających niebywale mocno uradowałam się! Z pisania czerpię wiele szczęścia. Pragnę również zaznaczyć to, jak bardzo chciałabym zmienić pogląd tutejszego społeczeństwa na dziewczyny ze zbliżonymi przeżyciami do mnie.

2. Twój ulubiony blog i dlaczego?

Przeglądam wiele blogów, poczynając od lifestylowych, a kończąc na motywacyjnych, tak więc moja lista jest bardzo bogata, gdyż nie mam swojego ulubionego. To, co wpada w oko – zapisuję i obserwuję w każdej wolnej chwili.

3. Najfajniejszy wpis na twoim blogu?

Należę do osób skromnych. Ciężko stwierdzić, który jest najbardziej trafny. Każdy wpis z osobna jest tj.wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, a zarazem każdy jest moim ulubionym. Może dlatego, iż pisząc wylewam z siebie wszystko, każdy smutek, każdą radość. W momencie, kiedy piszę, ofiarowuję całe swoje serce.

4. Ulubiony zapach perfum?

Najpiękniejszym aromatem jest piątek, wtedy przyjeżdża mój Ukochany. Posiada przyjemny balsam dla mego nosa, który niesłychanie koi mą tęsknotę za Nim…

5. Sportsmama czy seximama?

Według moich uznań, każda kobieta posiada w sobie coś nadzwyczaj pięknego. Trzeba tylko rozejrzeć się i odszukać to w sobie.

6. Ulubione miejsce na randkę?

Nieważne jak i gdzie, ważne z kim. Najważniejsze są emocje, których najczęściej brakuje, których boimy się okazać drugiej osobie. Zbędnie.

7. W jakiej dziedzinie jesteś specjalistką?

Tych dziedzin jest od piernika! Przez ten okres „nic nie robienia” odszukałam w sobie bardzo wiele nowych, wcześniej nie odszukanych prawd. Jeśli wpadnę w wir robienia porządków, to ciężko ode mnie oderwać miotłę, jednak, kiedy jestem nad duszą zmęczona, to lepiej nie przeszkadzać. Łóżko jest moją świętością.

8. Co Cię motywuje do działania?

„Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy.”

9. Kino czy teatr?

Ani jedno, ani drugie. Znacznie bardziej wolę dać się pochłonąć wyobraźni i sięgnąć po książkę.

10. Praca marzeń?

Pragnę pomagać. Marzy mi się praca z chorymi dziećmi, bądź takimi, co w życiu pokierowały się niewłaściwymi ścieżkami.

11. Ulubiona pamiątka z dzieciństwa?

Do dzisiaj trzymam ją w kartonie pod łóżkiem – moja pierwsza walentynka od najlepszego sąsiada.

O Shorty

Monumentalna marzycielka, często uśmiechająca się. Zdolna do największych poświęceń, zdeterminowana, a zarazem bardzo kreatywna.

40 Comments

  1. ~jotka

    Gratuluję nominacji, wiele osób nie lubi tego, ale co tam, fajnie się czyta.
    Praca marzeń: trudny wybór, wymaga silnej osobowości i specjalnych predyspozycji, ale jeśli znajdziesz w sobie siłę, satysfakcja może być wielka…czego Ci życzę :-)

        1. Shorty

          W marcu zacznę rozglądać się za pracą (wtedy zacznie się moja pełnoletność), ano fakt – studia. Kierunek wybrany, jednak w obecnej chwili mam utytułowane najważniejsze punkty na ten czas. Pomału wspinam się ku górze, całe szczęście. :-)

  2. Monika

    Dopiero niedawno dodałam Twój blog do ulubionych… w wolnej chwili będę musiała nadrobić starsze posty :) Cieszę się, że nadal zamierzasz się uczyć! To ważne! Nawet jeśli skończenie konkretnej szkoły nie pomoże Ci w znalezieniu pracy ( bo też tak bywa) to będziesz żyła w poczuciu, że zachowałaś się odpowiedzialnie i zrobiłaś coś dla siebie…dla Was! :) Ja przerwałam studia, gdy zaszłam w ciążę… Nie z powodu ciąży jako tako, ale z powodu złego samopoczucia, które skutecznie przykuwało mnie do łóżka! Jak tylko przestałam karmić piersią, natychmiast wróciłam do nauki. W zupełnie innym kierunku, tak dla siebie i ugruntowania własnej wartości! :)

    1. Shorty

      Bardzo mi miło kochana! Moje wcześniejsze wpisy czekają i nigdzie przed tobą nie uciekną. ;-) Rozumiem w sumie twoją decyzję, sama najchętniej zostawałabym w domu, w ciepłym łóżku. Póki co, do czasu porodu jestem skazana na 9 godzin w ławce.
      Osobiście jestem stwierdzenia, iż nieważne jakkolwiek człowiek postąpi, zawsze może zacząć wszystko od nowa. :-) „Jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów.”

  3. ~ladymamma.pl

    Moja Droga…Twoje odpowiedzi niesamowicie mnie zaskoczyły…Bardzo pozytywnie!Jesteś strasznie mądrą, młodą, przepiękną wewnętrznie Kobietą!Gratuluję wyobraźni i indywidualnego podejścia do życia…Cieszę się, że wzięłaś udział w zabawie!Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia nie raz wirtualnie!:)):*

  4. ~fotoart-1

    Trzymam mocno kciuki, żebyś dała radę wytrwać w szkole do końca roku szkolnego!
    Moja koleżanka licealna niestety nie podołała jednoczesnemu obowiązkowi macierzyńskiemu i szkolnemu. Musiała przerwać naukę i powtarzała klasę.

  5. Karolina :)

    Widzę, że wszystko układa się jak powinno :) i bardzo dobrze! Oby tak dalej :) Skoro mówisz że Maluszek Cię odmienił to mam nadzieje że zostanie tak na stałe :) Oj znam ten zapach perfum… miałam tak przez dwa lata! Straszny okres mojego życia :)

  6. Zielonooka

    O, proszę! Dzielna z Ciebie dziewczyna. Bardzo dobrze, że nie rezygnujesz ze szkoły, bo to niezwykle ważne.

    U mnie w klasie była dziewczyna, która zaszła w ciążę w I klasie szkoły średniej. Skończyła z nami normalnie szkołę, potem wyszła za mąż, a jej dziecko chodzi już chyba do gimnazjum! Biorąc pod uwagę, że moje ma dopiero 18 miesięcy, jest to pewna różnica ;)

    Trzymam kciuki, żeby i Tobie wszystko się udało!

    Ps. Co do płci – jeśli mówią, że chłopiec to raczej nie będzie niespodzianki :) moja koleżanka urodziła wtedy córeczkę ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>