Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch po­dob­nych nocy,
dwóch tych sa­mych pocałunków,
dwóch jed­na­kich spoj­rzeń w oczy.

Za parę miesięcy miną dwa lata odkąd tu jestem. Pamiętam pierwszy wpis, tak jakby to było wczoraj. Pisząc tutaj, miałam ponad 17-naście lat, a jutro zamiast siódemki wskakuje już dziewiątka. Nawet nie zauważyłam, jak ten czas mi umknął. Czuję jak wszystko przemija, ale w jakże dobrym kierunku, chociaż tyle dobrego w tym życiu. Niedawno zaczęłam pracę, co prawda nie spełnia ona moich wszelkich wyobrażeń, aczkolwiek wierzę w to, że jeszcze spotka mnie coś dobrego, lepszego. Wszystko leży w moich rękach, chcę jak najlepiej dla siebie i moich najbliższych, a w głównej mierze dla Niej.

W kwietniu ostatnie prace kontrolne, egzaminy i co najgorsze, miesiąc później m a t u r a i koniec przygody z szkołą średnią! Niebawem można zacząć bardziej angażować się w „dorosłe” życie.

W ostatnim czasie często nawiązuję do przemijania, ale co poradzę… Dla niektórych jest to temat tabu, ale myślę, że ze względu na oszukiwaniu samego siebie. Boimy się starości. Z roku na rok stajemy się „dojrzalsi”, nim się obejrzymy, to nasze „pisklaki” wyfruną z naszych gniazd i zostaniemy w nim sami, z dodatkiem zmarszczek, słabszymi, a zarazem siwymi włosami. Zostaną wtedy tylko wspomnienia, całe szczęście. Ufff. ;-)

Pomimo tego, iż z dniem jutrzejszym i ja stanę się o rok starsza, to myślę, że warto wspomnieć o mojej największej miłości, o mojej Córce. Pierwszy dzień w pracy i reakcja dziecka? N I J A K A. Mogłabym tym jednym słowem zakończyć owy wątek. Mały człowiek nawet nie zauważył, jak mama wychodzi i za parę godzin wraca,  wchodząc do domu, zachowuje się tak, jakbym była w nim przez ten cały czas. Z jednej strony dobrze, z drugiej (dla mnie) niekoniecznie. Myślałam, że rzuci mi się w ramiona stęskniona i upragniona mamy. Tuż po moich urodzinach i Ona ma swój dzień, kolejny miesiąc z nami. Minęło już 15-naście nadzwyczajnych miesięcy, kto by pomyślał… To wszystko jest takie cudowne, niekiedy brakuje mi słów na nią. Cieszy mnie to, że jestem pierwszą osobą, która zauważa wszystkie zmiany jakie w Niej zachodzą. Nawet kiedy wstaje zbyt wcześnie, wstaję razem z Nią z uśmiechem na buzi. Taki mały ludek potrafi mnie tak rozbawić, czy głupią miną, czy tańcem, a nawet śpiewem. Przy niej każde gorsze dni odchodzą w niepamięć. W tej chwili, dziękuję Bogu, że mam Ją! Myślę, że nikt nie wniósłby tyle w moje życie, co Ona. Jest wyjątkowa i niezastąpiona, jedyna w swoim rodzaju i tylko moja. Moja jedyna i największa, bezwarunkowa miłość. Słodsza od czekolady i piękniejsza od wschodu słońca w górach.

O Shorty

Monumentalna marzycielka, często uśmiechająca się. Zdolna do największych poświęceń, zdeterminowana, a zarazem bardzo kreatywna.

11 Comments

  1. ~Barbara

    Kocham twoje wpisy. Kazdy tekst jest cudowny. Wyjety z glebia serca.
    Wszystkiego najlepszego kochana,bys zawsze tak wspaniale dla nas pisala,jak wielka jest twa milosc do dziecka.

  2. Martynka

    Prawda jest taka, że każdy kiedyś umrze. I nie powinno być to tematem tabu – ludzkie życie jest kruche i dlatego powinniśmy o nie dbać i je pielęgnować. Przecież tak niewiele mamy czasu by się nacieszyć, pośmiać, zachwycać – korzystajmy póki jest nam dane!
    Poza tym.. wszystkiego najlepszego! Ciesz się i czerp z życia pełnymi garściami! A córeczka.. na pewno za Tobą tęskniła. :) Przecież w jej oczach jesteś najważniejsza. :)
    Pozdrawiam cieplutko, M.

    1. Shorty

      Ona jest bardzo ufna i do każdego podchodzi, więc jak jest więcej osób, to nawet zbytnio na mnie nie zwraca uwagi – są tego plus, choć nie ukrywam, że musiałam „szybko i potajemnie” wychodzić z domu, żeby nie zauważyła wyjścia. Raz mi się tak nie udało i wtedy był PŁACZ.
      Dziękuję i również pozdrawiam. ;-)

  3. ~karolinka

    Na pewno corcia tesknila za swoja mamusia. W koncu jestes dla niej najwazniejsza. :D
    Fajnie, ze ukladasz swoje zycie. To mi sie najbardziej w tobie podoba.
    Oby tak dalej!
    I Spoznione najlepsze zyczenia kochana.

  4. ~bQQ

    Jakże wspaniale piszesz. Uznasz mnie za chorą, ale oblukałam całego bloga i jestem pełna podziwu. Na pewno jesteś wspaniałą mamusią dla tego Aniołka.:) Życzę wam jak najlepiej!
    Pamiętaj, aby zawsze chodzić z wysoko uniesioną głową.

  5. ~L.B.

    No mogłaby się trochę stęsknić, ale też dobrze, że nie płakała, nie domagała się, że chce do mamy. ;) Powodzenia w pracy. Z maturą też dasz radę ;). Świetne podsumowanie. Pozdrawiam. ;)

Odpowiedz na „~L.B.Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>